Dzięki szczęśliwemu układowi gwiazd, czyli idealnej dla mnie kolejności odbywających się interesujących zdarzeń piwowarskich, w piątek 23 listopada wylądowałam w Poznaniu w Pubie Setka na warzeniu piwa w wykonaniu browaru domowego SzałPiw, czyli Wojtka i Janka Szałów.

Pokazów warzenia organizowanych przez piwowarów domowych trochę się nazbierało w Polsce, co bardzo cieszy. Dzięki temu, że każde takie wydarzenie jest robione przez różne osoby, mają one w sobie wdzięk niepowtarzalności. Możesz jeździć po całej Polsce, a i tak za każdym razem będziesz uczestniczyć w inaczej zorganizowanym spotkaniu. W dodatku każdy będzie się posługiwał innym sprzętem.

Szałowie Ojciec&Syn – bo tak też mogli by nazwać swój browar – przyjęli luźną formę spotkania. Nie robią żadnej prezentacji ani wykładu teoretycznego przed rozpoczęciem warzenia – po prostu warzą piwo, a kto chce się czegoś dowiedzieć, to pyta. Warzenie odbywa się w ogólnie dostępnej sali, ale z boku, przy fajnej kanapie, wokół której zebrało się towarzystwo bardziej zainteresowane zarówno warzeniem, jak i rozmowami ze starymi i nowymi znajomymi.

Sytuacja rozwijała się bardzo dynamicznie, ekipa z minuty na minutę robiła się coraz większa. Spora część przyszła ze względów towarzyskich – bo już piwo umieją uwarzyć, albo nawet nie zamierzają próbować. Miło było spotkać tyle dawno nie widzianych twarzy ze świata piwowarsko-kolekcjonerskiego:-)

Niezależnie od naszych pogawędek, sytuacja w kadzi rozgrywała się bez przeszkód, a zainteresowani mogli zobaczyć poszczególne etapy warzenia bez przepychania się między mniej zaangażowanymi w pokaz towarzyszami.

Mieliśmy również okazję spróbować AIPA nawarzonego podczas poprzedniego pokazu – chyba nie muszę pisać, że było pyszne, bo SzałPiw znany jest z dobroci swych produktów :-)

Pub Setka to świetne miejsce na takie spotkania. Byłam tam po raz pierwszy i chętnie powrócę, jak tylko nadarzy się odpowiednia okazja i czas pozwoli. Lokal przestronny, klimat taki, jak lubię – na luzie i bez niepotrzebnego przytupu – weszłam i poczułam się jak w domu :-)

Dziękuję wszystkim za spotkanie, Pubowi Setka za gościnę, a Szałpiwom za pokaz.

Marusia

P.S. Więcej fot na FB – głównie mało warzelnicze, zatem do relacji z warzenia się nie zakwalifikowały ;-)

 

 

« »