Lada moment do boju rusza kolejny mały browar, którego twórcami są piwowarzy domowi – Tomek i Marek. Miałam przyjemność ich odwiedzić prawie miesiąc temu, gdy jeszcze nie wszystko było gotowe, a panowie przestępowali z nogi na nogę i widać było, że już by się wzięli za warzenie. Zapoznajcie się zatem z tą humorystyczną fotorelacją, bo już teraz inaczej to wygląda.

W warzelni kocioł o nietypowym kształcie, a kadź filtracyjna szeroka i niska dobrze wróży tempu filtracji i wysładzania zacieru.

W pomieszczeniu obok prężą się dumnie dwa fermentory. Pierwszy ma na szczycie dodatkowe wejście, a drugi już nie. Lepiej mieć jeden otwór w fermentorze, niż dziurę w suficie ;-)

Następnie zostajemy zaprowadzeni do magazynu mięs – Tomek to znany mięsożerca, najwyraźniej i w browarze musi mieć je blisko siebie ;-)

Za tym tajemniczym pomieszczeniem kryje się leżakownia – leżaki jeszcze nie wszystkie dojechały i póki co swawolnie sobie stoją w przypadkowej konfiguracji.

W magazynie słodu – proszę bardzo, stary znajomy – śrutownik Porkert. Marek z Tomkiem już się wzięli za śrutowanie słodu, żeby za jakieś 2 tygodnie nastawić pierwszą warkę ;-)

W Pracowni Piwa będą powstawać piwa górnej fermentacji, które będą dostępne już podczas IV Festiwalu Dobrego Piwa we Wrocławiu 10-12 maja 2o13. Czekam z niecierpliwością!

Marusia

« »